Energetyk Gminny informuje
czy wiesz, że….
UJEMNE CENY PRĄDU W POLSCE. DLACZEGO CORAZ CZĘŚCIEJ SIĘ ZDARZAJĄ I CO TO OZNACZA DLA MIESZKAŃCA?
W 2026 roku na Towarowej Giełdzie Energii (TGE) coraz częściej dochodzi do sytuacji, w której cena energii elektrycznej spada poniżej zera. Dla wielu mieszkańców brzmi to jak sprzeczność – skoro cena jest ujemna, to czy prąd nie powinien być za darmo, a może nawet „płatny na plus” dla odbiorcy? Wyjaśniamy, skąd bierze się to zjawisko, jak często występuje i dlaczego zwykły rachunek za prąd w gospodarstwie domowym zwykle tego nie odczuwa.
Czym są ujemne ceny energii?
Ujemna cena energii oznacza, że na rynku hurtowym (Rynku Dnia Następnego TGE) w danej godzinie podaż energii znacznie przewyższa zapotrzebowanie. Dzieje się tak najczęściej w słoneczne i wietrzne dni, gdy elektrownie fotowoltaiczne i wiatrowe produkują bardzo dużo energii, a krajowe zapotrzebowanie – np. w weekend, w środku dnia – jest stosunkowo niskie. Aby zbilansować system energetyczny, niektórzy wytwórcy energii są w takich godzinach gotowi dopłacić za to, że ich energia zostanie odebrana z sieci.
Czy to rzadkość, czy już norma?
To zjawisko przyspiesza z roku na rok. W 2023 roku odnotowano w Polsce zaledwie 19 godzin z ujemną ceną energii. W 2024 roku było ich już 186, a w 2025 roku – rekordowe 315 godzin. Rok 2026 kontynuuje ten trend: pierwsze ujemne ceny pojawiły się już 1 stycznia, a w samym czerwcu odnotowano 28 takich godzin. Rekordowo niska cena w tym roku wystąpiła 1 maja 2026 roku, gdy udział odnawialnych źródeł energii w pokryciu krajowego zapotrzebowania sięgnął chwilowo ok. 78%, a cena spadła do poziomu ok. –1 457 zł/MWh.
Dlaczego mój rachunek za prąd mimo to nie tanieje?
To najczęstsze pytanie mieszkańców gospodarstw domowych. Odpowiedź jest prosta: rachunek gospodarstwa domowego to nie tylko cena samej energii. Znaczną jego część stanowią stałe opłaty dystrybucyjne, abonamentowe oraz podatki (VAT, akcyza), które nie zależą od bieżącej ceny giełdowej. Typowy odbiorca rozliczany w taryfie G11 (cena stała przez całą dobę) w ogóle nie odczuwa godzinowych wahań cen – jego stawka jest jednakowa niezależnie od tego, czy na giełdzie akurat panują ceny rekordowo wysokie, czy ujemne.
Kto realnie korzysta na ujemnych cenach?
Bezpośrednio skorzystać mogą przede wszystkim odbiorcy z umową opartą na cenie dynamicznej oraz firmy, które potrafią elastycznie przesuwać swoją produkcję lub zużycie energii na godziny nadwyżek. W praktyce oznacza to uruchamianie energochłonnych urządzeń – pralki, ładowarki samochodu elektrycznego, pompy ciepła – w środku dnia, gdy słońce mocno operuje, a nie wieczorem, w godzinach szczytu.
A co z domową fotowoltaiką i depozytem prosumenckim?
To istotna informacja dla prosumentów rozliczających się w systemie net-billing (nowy system rozliczeń). Gdy Rynkowa Cena Energii (RCE) w danej godzinie jest ujemna, wartość energii oddanej wtedy do sieci nie pomniejsza depozytu prosumenckiego – innymi słowy, prosument nie „dopłaca” giełdzie za oddaną nadwyżkę. Jednocześnie w godzinach z bardzo wysoką nadprodukcją operatorzy systemu przesyłowego (PSE) mogą wydawać polecenia ograniczenia produkcji energii z instalacji OZE – w kwietniu i na początku maja 2026 roku takie polecenia dotyczyły m.in. dużych elektrowni słonecznych i wiatrowych, choć nie obejmują one rutynowo przydomowych mikroinstalacji.
Co to oznacza w praktyce dla przeciętnego mieszkańca?
Na razie – niewiele bezpośrednio, jeśli korzysta się z tradycyjnej taryfy stałej. Warto jednak wiedzieć, że rynek energii zmienia się dynamicznie, a rosnąca liczba godzin z niskimi lub ujemnymi cenami to sygnał postępującej transformacji energetycznej. W dłuższej perspektywie może to oznaczać większą opłacalność umów z ceną dynamiczną (konieczna wiedza z zakresu funkcjonowania rynku energii w Polsce), domowych magazynów energii czy inteligentnego sterowania zużyciem prądu (tzw. smart home).
Podsumowanie
- liczba godzin z ujemną ceną energii w Polsce rośnie z roku na rok (19 godzin w 2023 r., 186 w 2024 r., 315 w 2025 r.);
- przyczyną jest szybki rozwój fotowoltaiki i energetyki wiatrowej przy stosunkowo niskim zapotrzebowaniu w niektórych godzinach;
- typowy odbiorca w taryfie stałej (G11) nie odczuwa tych wahań na rachunku – decydują o nim opłaty dystrybucyjne i podatki;
- realnie korzystają odbiorcy z umową o cenie dynamicznej oraz podmioty potrafiące elastycznie zarządzać zużyciem energii;
- dla prosumentów w systemie net-billing ujemna cena RCE nie powoduje pomniejszenia depozytu prosumenckiego.
Opracował:
Energetyk Gminny
Klastra Energii Gmin Powiatu Kaliskiego
Masz pytanie?, napisz do energetyka:
energetyk-gminny@stawiszyn.pl
Klaster Energii Gmin Powiatu Kaliskiego
Utworzenie Klastra Energii Gmin Powiatu Kaliskiego ma na celu osiągnięcie w jak największym stopniu efektu samowystarczalności energetycznej wykorzystując lokalny potencjał na terenie Gminy i Miasta Stawiszyn, Gminy Żelazków i Gminy Blizanów.
Klaster został założony 28 sierpnia 2023 roku w Stawiszynie jako Klaster Energii Gmin Powiatu Kaliskiego. Celem Klastra Energii Gmin Powiatu Kaliskiego jest osiągnięcie jak największej samowystarczalności bilansowej w ujęciu rocznym.
Jednostki samorządu terytorialnego w obliczu zmian na rynku energetycznym są zdeterminowane do działań w zakresie inwestycji w odnawialne źródła energii. Władze gmin dążą do rozwoju odnawialnych źródeł energii, chcąc wspierać rozwój lokalny. Jednym z takich działań jest utworzenie klastra energii jako platformy współpracy biznesu z samorządami. Współtworząc niniejszy Klaster Energii gminy wpisują się w rozwój lokalnych społeczności energetycznych, które zostały zdefiniowane na gruncie unijnej dyrektywy RED II.
Idea klastrowa ma również za zadanie w przypadku biznesu i samorządów doprowadzić do zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego oraz przyczynić się do większej przewidywalności cen energii. Własne źródła to własna energia w ustalonej cenie. Jak największe uniezależnianie się w przyszłości od energii z rynku pozwoli ustabilizować koszty operacyjne funkcjonowania gmin i biznesu. Wahania cen sięgające w postępowaniach przetargowych często przyczynia się, że wiele budżetów zostało zagrożonych.
W ramach strategii Klastra Energii Gmin Powiatu Kaliskiego podkreślamy nie tylko budowę własnych źródeł i korzystanie z efektu symbiozy pomiędzy różnymi źródłami w celu bilansowania wszystkich punktów poboru i korzystania z faktu, że np. samorządy, bądź firmy, czy też osoby fizyczne nie będą wykorzystywały całości energii z własnych źródeł w ramach profili dobowo – godzinowych. Podkreślamy również konieczność prowadzenia działań w zakresie efektywności energetycznej i wykorzystywania wszelkich form redukcji zapotrzebowania na energię oraz prób wykorzystywania energii odpadowej. Tym wszystkim zajmować będzie się klaster. Jest to proces, a działania obliczone są na wiele lat, przy aktywnym monitorowaniu rynku energetycznego oraz pojawiających się możliwości.
Działalność Klastra Gmin Powiatu Kaliskiego do roku 2030 opisana jest w dokumencie pn.:Koncepcja Rozwoju Klastra Energii Gmin Powiatu Kaliskiego: /otwórz/
Projekt: /otwórz/
TYTUŁ ARTYKUŁU:
CZY OPERATOR SIECI ENERGETYCZNEJ MOŻE WYŁĄCZYĆ DOMOWĄ FOTOWOLTAIKĘ? WYJAŚNIAMY NAJNOWSZE INFORMACJE
W ostatnich tygodniach w mediach pojawiło się wiele informacji dotyczących możliwości zdalnego ograniczania lub wyłączania przydomowych instalacji fotowoltaicznych (PV). Temat wzbudził wiele pytań i obaw wśród mieszkańców oraz właścicieli instalacji OZE. Wyjaśniamy, co oznaczają najnowsze doniesienia i jaki jest obecny stan prawny.
Skąd wzięły się obawy?
Powodem dyskusji był projekt zmian przepisów dotyczących funkcjonowania krajowego systemu elektroenergetycznego. W pierwotnej wersji projektu pojawiły się zapisy, które mogły umożliwić operatorom sieci elektroenergetycznych szerszą ingerencję w pracę mikroinstalacji fotowoltaicznych w wyjątkowych sytuacjach związanych z bezpieczeństwem krajowego systemu energetycznego (KSE).
Informacje te wywołały szeroką debatę zarówno wśród ekspertów branży energetycznej, jak i właścicieli instalacji fotowoltaicznych (przede wszystkim mieszkańców).
Czy obecnie operator sieci energetycznej może zdalnie wyłączyć domową instalację fotowoltaiczną?
Nie.
Na dzień publikacji niniejszego artykułu nie obowiązują przepisy, które pozwalałyby operatorom systemów dystrybucyjnych energii w Polsce na rutynowe zdalne wyłączanie przydomowych instalacji fotowoltaicznych należących do prosumentów.
Minister Energii poinformował, że ostateczna wersja przygotowywanych przepisów nie będzie zawierała zapisów umożliwiających zdalne wyłączanie prywatnych instalacji fotowoltaicznych bez zgody ich właścicieli.
Czy dotyczy to również „starych” prosumentów?
Tak.
Obecnie nie ma znaczenia, czy właściciel instalacji rozlicza się:
- w systemie opustów (tzw. stary system prosumencki),
- czy w systemie net-billing (aktualnie obowiązujący system prosumencki).
Żaden z tych systemów nie daje operatorowi prawa do dowolnego wyłączania instalacji prosumenckiej.
Dlaczego w ogóle pojawił się taki pomysł?
W Polsce działa już ponad 1,6 miliona prosumentów, a łączna moc domowych instalacji fotowoltaicznych przekracza 13 GW. W słoneczne dni produkcja energii jest często bardzo wysoka, natomiast zapotrzebowanie na energię bywa niewielkie. Powoduje to coraz większe wyzwania dla pracy krajowej sieci elektroenergetycznej.
Można to porównać do ruchu drogowego.
Jeżeli na drogę jednocześnie wyjedzie zbyt wiele samochodów, tworzy się korek. Podobnie jest z energią elektryczną – jeżeli do sieci jednocześnie trafia bardzo duża ilość energii z fotowoltaiki, a odbiorcy nie zużywają jej na bieżąco, operatorzy muszą podejmować działania zapewniające stabilną pracę całego systemu.
Czy dziś zdarzają się ograniczenia produkcji energii?
Tak, ale dotyczą przede wszystkim dużych farm fotowoltaicznych i wiatrowych, które mogą być czasowo ograniczane produkcyjnie przez operatorów systemu przesyłowego w celu zachowania bezpieczeństwa krajowej sieci elektroenergetycznej.
Przydomowe instalacje prosumenckie nie są obecnie w ten sposób wyłączane.
Co może zmienić się w przyszłości?
Rozwój odnawialnych źródeł energii wymaga równoczesnej modernizacji sieci elektroenergetycznych.
Coraz większą rolę będą odgrywać:
-
- magazyny energii,
-
- inteligentne liczniki energii,
-
- nowoczesne falowniki,
-
- systemy zarządzania energią w budynkach,
-
- elastyczne zarządzanie poborem energii.
Dzięki takim rozwiązaniom możliwe będzie lepsze wykorzystanie energii wyprodukowanej przez instalacje fotowoltaiczne bez konieczności jej ograniczania.
Co oznacza to dla mieszkańców?
Na chwilę obecną właściciele domowych instalacji fotowoltaicznych nie mają powodów do obaw, że ich instalacje będą zdalnie wyłączane na podstawie nowych przepisów.
Jednocześnie warto pamiętać, że polska energetyka przechodzi dynamiczną transformację. W najbliższych latach będą rozwijane rozwiązania zwiększające bezpieczeństwo pracy sieci, takie jak magazyny energii, inteligentne systemy zarządzania energią oraz dalsza modernizacja infrastruktury elektroenergetycznej.
Podsumowanie
Najważniejsze informacje:
-
- obecnie nie obowiązują przepisy pozwalające na zdalne wyłączanie domowych instalacji fotowoltaicznych;
-
- zapisy, które wywołały kontrowersje, mają zostać usunięte z projektu rozporządzenia;
-
- zarówno prosumenci rozliczający się w systemie opustów, jak i net-billingu zachowują swoje dotychczasowe prawa;
-
- rozwój odnawialnych źródeł energii wymaga równoczesnej rozbudowy i modernizacji sieci elektroenergetycznej oraz magazynowania energii.
